Blog > Komentarze do wpisu
Kompletny brak wyobraźni…… Wczoraj przyjechali do nas znajomi mojego męża. Od tak , zwalili się do nas wieczorem , a wraz z nimi przyjechał ich dwumiesięczny synek. Nie mam nic przeciwko wizytom, ale mam pytanie: jak można ciągnąć za sobą takiego małego oseska , wieczorową porą ? wyszli od nas po godzinie 22 . Malec w czasie pobytu u nas , zdążył zrobić dwie kupy , przejść przez bardzo bolesna kolkę , i rozespanie ,a jego rodzice jak gdyby nic , wypili dwie kawki , poplotkowali i stwierdzili ze, maja o 24 PKS , bo mieszkają pod warszawą………….. no i gdzie ich odpowiedzialność? Pewnie usiadła sobie u nas na stole przy cukrze…..i jak gdyby nic dogadała się z wyobraźnią. Ja i moja mała smocza kruszyna do dziś strzepujemy i zamiatamy resztki cukru z podłogi ………………………. Ale nadal brak wyobraźni………. Zastanawiam się czy do nich nie zadzwonić i podziękować ……………………….za tak urocza wizytę………….
czwartek, 15 grudnia 2005, dragon-ka
Komentarze
2005/12/21 11:52:41
rzeczywiście rodzice jakby zupelnie nie myslacy o dziecku...
-
2006/01/03 00:01:48
a jak tam Twoja coreczka? moze jakies zdjecie ? pozdrawiam serdecznie